Rozdział Trzynasty.
" Ziom, nie poznaję Cię. Co ona z tobą zrobiła. "
Wysiedliśmy z auta i udaliśmy w stronę drzwi, i gdy byliśmy w domu zobaczyliśmy Mike'go który był naj3bany i kto wie może naćpany..
Szybko do nie podbiegłam.
- Mike co ci odpierdoliło ?! - krzyknęłam patrząc na niego z złością w oczach.
- Ona.. mnie zdradzała.. ty - wskazał palcem na Justina. - o tym wiedziałeś i mi o tym nie powiedziałeś.. nienawidzę cię wypierdalaj z mojego domu ! - krzyczał.
- Uspokój się. - krzyknęłam do niego próbując go podnieść, ale jest za ciężki i na niego upadłam. Spojrzałam na Biebera i zobaczyłam że się śmieje. - Może byś pomógł ? - powiedziałam a on podszedł i najpierw pomógł mi wstać a potem podniósł Mike'go i zaczął go prowadzić po schodach.
- Zostaw mnie jesteś fałszywy spierdalaj. - zaczął się wyrywać, ale Justin dzielnie szedł po schodach a ja za nimi żeby dojść do swojego pokoju. Weszłam do swojego pokoju i rzuciłam się się na łóżko. Po chwili wszedł Justin, i położył się koło mnie.
- Czuję się winny. - stwierdził patrząc w sufit.
- Czemu ? Przecież to nie twoja wina że zerwali i że z Natalie taka zdzira.
- Ale mogłem mu powiedzieć.
- Mogłeś, ale chciałeś żeby był szczęśliwy. Wiedziałeś że Mike jest czy był w niej zakochany odkąd pamiętam, nawet jeśli byś mu powiedział ty by Ci nie uwierzył więc nie to nie jest twoja wina do jutra wytrzeźwieje i sobie wszystko wytłumaczycie. - powiedziałam to co myślałam o tej sprawie, Bieber się podniósł i się do mnie uśmiechnął. Pocałował delikatnie w policzek.
- Dziękuję.
- Nie masz za co, od tego są przyjaciele. - posłałam mu uśmiech.
- Dobra ja będę leciał przyjadę jutro po Ciebie o siódmej czterdzieści pa. - przytulił mnie i wyszedł z pokoju.
Następny dzień + Oczami Justina.
Muszę jej pokazać, że się zmieniłem i że chcę dla niej jak najlepiej. Pokochałem ją jak nikogo innego, zmieniła mnie w innego człowieka choć nie jesteśmy razem. Muszę pogadać dzisiaj z Mike'm i mu wszystko wytłumaczyć.
Zsunąłem się z łóżka i poszedłem do łazienki. Wziąłem szybki prysznic a po moim ciele spływały ciepłe krople wody i od razu mnie przebudziły. Po prysznicu się ubrałem [bez okluarów]. Spakowałem jakieś nie potrzebne książki, pośpiesznie zjadłem śniadanie a przy okazji odrabiałem zadanie domowe z matematyki. Wsiadłem do swojego range rovera i ruszyłem w stronę domu moich przyjaciół. Gdy byłem pod nim zaparkowałem pod podjazdem i wysiadłem z niego. Skierowałem się w stronę drzwi i zadzowniłem dzwonkiem, otworzyła mi ona. Ja pierdole jaka ona jest śliczna, i co ja sobie wyobrażam że ona się zakocha w takim gnojku jak ja, ale choć mam cichą nadzieję że się we mnie zakocha i będziemy mieli dwójkę dzieci , psa i mieszkać na farmie i karmić świnie czy tam konie. Ale fajnie by było mieć takiego konia, jeździłbym na nim i w ogóle ale gorzej by było z sprzątaniem podobno robią śmierdzące gówna. Dobra o czym ja myślę o koniach ? Bieber, jest z tobą coraz gorzej.
- Justin ! - krzyknęła zdenerwowana Maddie.
- Co ? - zapytał patrząc na nią.
- Wchodzisz ?
- Tak jasne. - wszedłem do wnętrza ich domu które znałem w sumie dobrze. - Mike wstał ?
- Nie. Pewnie nie pójdzie dziś do szkoły. - stwierdziła ubierając balerinki czy co to są tam za buty. W tym momencie z schodów zszedł Mike, ale gdy mnie zobaczył to się zatrzymał i patrzył się znienawidzonym wzrokiem.
- Co on tu robi ? - zapytał się wściekłym tonem patrząc raz na mnie raz na dziewczynę.
- Przyjechał po mnie. - odpowiedziała brunetka poprawiając się w lustrze.
- To mógłby poczekać na zewnątrz fałszywi ludzie nie są tu mile widziani.
- Daj mi się wytłumaczyć. - poprosiłem.
- Nie ma z czego. Wiedziałeś że ona mnie zdradza i nic mi nie powiedziałeś, co z Ciebie za przyjaciel. - prychnął.
- Kurwa wiesz nawet jakbym chciał Ci coś powiedzieć to byś nie uwierzył bo byłeś tak ślepy w nią zapatrzony ! Człowieku co ty w niej wiedziałeś ? Bo ma fajne cycki czy dupę ? Może ładna jest ale wiesz liczy się też charakter który u niej jest pusty. - wyrzuciłem to z siebie, co miałem powiedzieć Mike'owi od trzech miesięcy. On zbiegł po schodach i mnie popchał.
- Szmato nie mów tak o niej jasne ? Nie znasz jej takiej jaka naprawdę jest więc się nie odzywaj a teraz wypierdalaj z mojego domu. - wycedził przez zaciśnięte zęby popychając mnie w stronę drzwi.
- Ziom, nie poznaję Cię. Co ona z tobą zrobiła. - stwierdziłem nie mogąc uwierzyć co teraz mój przyjaciel a raczej dawny przyjaciel do mnie mówi. - Maddie, jedziesz ze mną ?
- Tak zaraz przyjdę. - powiedziała, a ja bez słowa wyszedłem z ich domu.
Oczami Maddie.
Było mi szkoda Justina. Nie mogłam uwierzyć co ona zrobiła z moim bratem to nie jest człowiek sprzed trzech miesięcy.
- Ogarnij się. Nie poznaję Cię. - powiedziałam nie mogąc uwierzyć co przed chwilą zobaczyłam i usłyszałam.
- Dobra mam w dupie to co myślisz, teraz idź do niego. - warknął.
- I pójdę bo mam Ciebie dość. - wyszłam z domu i zobaczyłam Justina opierającego się o swojego range rovera. Przytulił mnie do siebie gdy już byłam przy nim, ja się w niego wtuliłam. Gdy się od siebie oderwaliśmy wsiedliśmy do samochodu.
- Co mu odbiło ? - zapytałam próbując się otrząsnąć.
- Nie wiem, ale wiem że straciłem przyjaciela. - powiedział smutnym i zawiedzionym tonem odpalając samochód.
- Nie mów tak on nie jest świadomy co mówi. - próbowałam obronić mojego brata choć wiedziałam że nie ma obrony na jego dzisiejsze zachowanie.
- Mad, nie oszukujmy się ta szmata go zmieniła nie poznaję go. Nawet gdy przeginałem pałę to się na mnie nie rzucał a teraz się na mnie rzucił za prawdę, nienawidzę tej suki zabrała mi przyjaciela. - mówił coraz bardziej wkurzony. Licznik wskazywał już 140km/h. Złapałam się mocniej siedzenia, a gdy Bieber zobaczył że się boję zwolnił do 90km/h. - Przepraszam.
- Nie spoko, i nie martw się ja jej nienawidziłam zawsze. - zaśmieliśmy się i wysiedliśmy z jego samochodu. Przed szkołą znajdowała się już Natalie z Andreą, UGH jak ja miałam ochotę szczelić w jej wytapetowaną mordę ale cóż mam swoją godność i się nie poniżę do takiego czynu. Oczywiście gdy obok nich przechodziłam musiały rzucić jakiś głupi komentarz. Spojrzałam na Justina i już mu się otwierały usta ale chwyciłam go za dłoń i ścisnęłam dając mu do zrozumienia że to bez sensu. On się tylko uśmiechnął i mocniej ścisnął moją dłoń. Gdy weszłam do szkoły zobaczyłam z dala smutną Claudię, puściłam dłoń chłopaka i podbiegłam do przyjaciółki którą od razu przytuliłam do siebie a ona się we mnie wtuliła. Pociągnęłam ją w stronę kibla.
- Clauds, co się dzieje ? - zapytałam się gdy byłyśmy w kiblu i się upewniłam że nikogo nie ma.
- Maddie ja się wyprowadzam.. - powiedziała a jej łzy spłynęły po policzkach.
* * *
W sumie to nie umiem, wyrazić opinii na ten rozdział z jednej strony jest dobry a z drugiej denny. Pisałam go sobie przy piosenkach które leciały na vivie teraz lecą małe rzeczy :D.
9 komentarzy = NN
Tagi:
13
06.02.2012 o godz. 16:52
9.02.2012, 21:09
/*/*/*/*/ napisał(a):
kiedy nn??
8.02.2012, 16:23
Comeclean napisał(a):
Boski.
Czekam na nn.
Czekam na nn.
7.02.2012, 19:12
gowno123
napisał(a):
super tylko że nie lubie (biebera)
ale tak to jest wszystko spoko
ale tak to jest wszystko spoko
7.02.2012, 19:10
selena napisał(a):
superrrr!!!!
czekam na nn
czekam na nn
7.02.2012, 19:09
hejka jam Bieber napisał(a):
super czekam na nn
6.02.2012, 20:34
ttruskafka
napisał(a):
♥Po pierwsze zajebisty rozdział ♥ Po drugie czekam na nn ♥ po trzecie poleciłam twojego bloga u mnie ;) ;**♥
6.02.2012, 20:34
stokrota34 napisał(a):
zaaaajebisty czekam na nn i zapraszam do mnei
6.02.2012, 20:05
justa ;d napisał(a):
genialny, czad :*
6.02.2012, 19:10
niczyja09
napisał(a):
Rozdział wspaniały!;) A Ty piszesz naprawdę zajeb*iście więc pisz już kolejne nie mogę się doczekać nn <3 ;***
6.02.2012, 18:04
natalkka. napisał(a):
Wspaniały rozdział < 3
6.02.2012, 17:12
/*/*/*/*/ napisał(a):
super napisałaś
kocham twojego bloga
super jest !!!
kocham twojego bloga
super jest !!!



U mnie pierwszy rozdział, wbij jeśli ci się chce :D